O, to trzeba było zagadać i zwerbować ją do naszego zacnego grona
Pamiętam też jak wracając z naszego mini-zlotu we Wrocławiu na dworcu mijaliśmy gościa w koszulce z jęzorem. Idealna sytuacja, żeby się z nim poznać, ale gdzieś chłopak zniknął w tłumie.